8. Pozycja „trzcina na wietrze”. 9. Pozycja sfinks. 10. Pozycja delfin. Zróżnicowanie pozycji seksualnych i ciągłe eksperymenty wprowadzają powiew świeżości do każdej sypialni. Zmieniajcie, urozmaicajcie swój seks, żeby każdego dnia był odkrywany na nowo.
. Seks głośny Żona skarży się psychoterapeucie: - Mam wielki problem, doktorze. Za każdym razem, gdy jesteśmy w łóżku i mąż dochodzi do szczytu, wydaje rozdzierający uszy okrzyk. - Ależ to zupełnie naturalne, droga pani odpowiedział lekarz - ja w tym nie widzę żadnego problemu. - Ale ja widzę - bo to mnie budzi! Seks cichy Zniechęcony bezbarwnym życiem erotycznym mąż mówi w łóżku do żony: - Dlaczego nigdy mi nie mówisz, kiedy masz orgazm? - Bo cię nigdy wtedy nie ma w domu Seks w rocznicę ślubu W 40 rocznicę ślubu małżeństwo kłóci się zażarcie. Mąż wrzeszczy: - Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem: Tu leży moja Żona zimna jak zawsze! - W porządku - odpowiada Żona. - A kiedy ty umrzesz, ja ci postawie nagrobek z napisem: Tu leży mój mąż, nareszcie sztywny! Sex w gospodarstwie domowym - Jest po prostu za gorąco, żeby włożyć ubranie - powiedział mąż wychodząc spod prysznica. - Jak sądzisz kochanie, co powiedzieliby sąsiedzi, gdybym w takim stanie wyszedł strzyc trawnik? - Prawdopodobnie, że wyszłam za ciebie dla pieniędzy - odpowiedziała żona. Seks uniemożliwiony Mężczyzna miał okropny wypadek, podczas którego jego męskość zahaczyła o coś i oderwała się od reszty ciała. Lekarz zapewniał go, że współczesna medycyna może przywrócić mu sprawność, ale ubezpieczenie nie pokryje kosztu operacji, uważając ją za kosmetyczną. Koszt ten wynosiłby $ za małego, $ za średniego i $ za dużego. Mężczyzna był pewien, że chciałby średniego lub dużego, ale lekarz nalegał, by omówił sprawę ze swoją Żoną. Mężczyzna zatelefonował do żony i wyjaśnił jej możliwość wyboru. Gdy lekarz ponownie wszedł do pokoju, zastał pacjenta w stanie kompletnej rozpaczy. - Co zatem postanowiliście? - zapytał. - Ona wolałaby przebudować kuchnię. Źródło: mportalik
4 wymiary seksu Opublikowano: 18:02Aktualizacja: 18:15 Warto sprawdzić, jak wyglądają cztery wymiary seksualności w naszym życiu. Jak je rozumiemy i jak czujemy? Wszyscy mamy fizyczność, jesteśmy wyposażeni w emocje, korzystamy z umysłu, a część z nas mocno czuje i docenia swoją duchowość. Wielowymiarowość seksu bywa podstawą niezwykle ciekawych obserwacji i odkryć – odsyłam do książek Giny Ogden. Chociaż pomysł jest prosty, warto sprawdzić na sobie, jak rozumiemy i czujemy własne cztery wymiary seksu. Można to zrobić we własnym łóżku i nie trzeba udawać się do najbliższego klubu ze striptizem. Sprawdźmy więc, jak wyglądają poszczególne wymiary ludzkiej seksualności. Wszyscy bowiem mamy fizyczność, jesteśmy wyposażeni w emocje, korzystamy z umysłu, a część z nas mocno czuje i docenia swoją duchowość. Wymiar fizycznyWymiar emocjonalnyWymiar umysłowyWymiar duchowy Wymiar fizyczny Najbardziej dostępna, co wcale nie znaczy, że najłatwiejsza sfera naszej seksualności. Co prawda rodzimy się seksualni, następnie fizycznie dorastamy do bycia seksualnymi ludźmi i mamy wszystko, co jest nam potrzebne – genitalia, zmysły, układ nerwowy, hormonalny. Jednak czy tak naprawdę korzystamy w pełni z naszej fizyczności w seksie, czy raczej na niej poprzestajemy, realizując nasze instynkty i libido? Fizyczność w seksie oznacza, że wiemy, po co mamy ciało, ale także, że ciągle otwieramy się na zmysły. Możemy to robić, doświadczając seksu nie tylko poprzez wzrok, ale też przez węch, dotyk, słuch, smak. Podniecenie, orgazm to także składniki naszego fizycznego aspektu i można zadać sobie pytanie, czy wiemy, co z nimi robić, czy umiemy o nie dbać, podkręcać, utrzymywać, gdy zaistnieje taka potrzeba. W tym obszarze mieszczą się także nasze choroby, dysfunkcje, ale też przejściowe stany, takie jak ciąża czy karmienie, bo one wszystkie wpływają na kondycję życia seksualnego. Fizyczność jest wymiarem, który można nieustannie rozwijać, dokonując świadomych wyborów w naszym stylu życia – jedzeniu, aktywnościach, podejściu do używek, relaksu etc. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Zdrowie intymne i seks, Odporność, Good Aging, Energia, Beauty Wimin Zestaw z SOS PMS, 30 saszetek 139,00 zł Zdrowie intymne i seks Wimin Serum intymne, 100 ml 79,00 zł Zdrowie intymne i seks WIMIN SOS PMS, 30 kaps. 79,00 zł Zdrowie intymne i seks WIMIN Lubrykant 55,00 zł Zdrowie intymne i seks Wimin Serum intymne, 50 ml 59,00 zł Wymiar emocjonalny Emocje w seksie dotykają nie tylko naszego uczuciowego zaangażowania. Innymi słowy – czy kochamy albo lubimy osoby, z którymi mamy seks, to tylko wierzchołek góry lodowej. Zgłębiając wymiar własnych emocji, musimy zadać sobie pytanie, czy lubimy seks? Czy czujemy się z nim bezpiecznie? Czy czujemy przyjemność, radość, rozkosz, czy raczej odrętwienie, irytację, złość. Bo emocje w seksie to zarówno empatia i miłość, jak i gniew czy lęk. Tam, gdzie doświadczamy odczucia komfortu i otwartości emocjonalnej, tam może pojawić się możliwość puszczania kontroli. Nieprawdą jest, że emocjonalny wymiar seksu dotyczy tylko kobiet, jako tych, które szybko angażują się emocjonalnie. Kobiety wchodzą szybciej w kontakt ze swoimi emocjami, bo są do tego bardziej przyzwyczajone. Mężczyźni są wychowywani na odcięciu od emocji i ich wypieraniu, więc rzadziej mają dostęp do tego, co czują tak naprawdę. Jeśli założymy, że emocje to psycho-fizjologiczne stany związane z działaniem lub przygotowaniem do działania, to dla mężczyzn odkrywanie ich związku z seksem może się stać ważnym krokiem w seksualnym dojrzewaniu. Wymiar umysłowy To, co mamy nawkładane do głowy na temat ciała, seksu, związków, kobiet i mężczyzn, to niejednokrotnie gorszy hardcore niż ostre filmy dla dorosłych. Zajrzenie do zakamarków własnego umysłu, by poznać własne sądy i uprzedzenia, negatywne przekonania, które niejednokrotnie mamy schowane pod pozornym wyluzowaniem, to jest dopiero coś. Tutaj trzeba posłuchać wewnętrznego głosu mówiącego do nas o tym, co słyszeliśmy w domu, w szkole, w kościele na „te” tematy. „Masturbacja jest zła.” „Faceci myślą tylko o jednym.” „Muszę to zrobić, bo on pomyśli, że jestem kiepska w seksie.” Posłuchać i sprawdzić, czy aby na pewno te przekazy są dobre dla nas. A jeśli nie są, to przeczyścić je i pilnować, by się nie odradzały. Umysłowa warstwa naszej seksualności zawiera także marzenia, sny, fantazje, które czasem są odzwierciedleniem naszych potrzeb. Odzwierciedleniem, ale nie prawdą o nich. Dobrym przykładem jest fantazja o byciu braną siłą, którą zna wiele kobiet. Nie oznacza ona, że wszystkie chcemy być gwałcone. Tak naprawdę gwałt jest najbardziej koszmarną wizją dla każdej z nas, czymś, co napawa nas lękiem i odrazą. Fantazjując o seksie opartym na przemocy, odnosimy się do stanu, gdy odpowiedzialność za niego zostaje z nas zdjęta, dzięki czemu znika nasz lęk przed czymś niewłaściwym, niestosownym, czyli samym seksem. Odpuszczenie sobie ocen, próba zrozumienia siebie zawsze zaowocuje odkryciami – jaki tak naprawdę powinien być nasz seks, by czynić nas szczęśliwymi i spełnionymi ludźmi. Wymiar duchowy Zdecydowanie najbardziej abstrakcyjny w kraju, gdzie duchowość obejmuje tylko jeden rodzaj religii i jeden rodzaj rytuału. Chociaż wiele kultur na całym świecie łączyło i łączy wymiar duchowy z seksualnym. Nasza prywatna duchowość może być zarówno odczuciem połączenia z „wyższą mocą”, jak i po prostu głębokim połączeniem z drugą osobą. W tej przestrzeni mieszczą się zarówno praktyki mistyczne, medytacje, jak i osobista magia erotyczna, którą niektórzy z powodzeniem stosują w związkach. To sfera, w której można sięgnąć ekstazy, dzięki specyficznym praktykom seksualnym, jeżeli pozostałe trzy sfery są już dość uporządkowane. Zobaczenie, że nasza seksualność to dużo więcej niż biologia na służbie zachowania gatunku, dostrzeżenie w niej obszaru emocjonalnego, wpływu naszego umysłu na to, co w seksie robimy i co o nim myślimy, być może nawet włączenie do niego duchowości – to wszystko jest podróżą w inne wymiary niż te oferowane przez erotyczne eksperymenty z kinkiem. Eksperyment z czterema wymiarami seksu może nam pokazać, jak one pracują w naszym osobistym seksie, dostrzec fakty bez dopisywania wielkich narracji – tej pozytywnej czy negatywnej – zaakceptować seks jako coś normalnego, żeby móc go przeżywać i doświadczać w maksymalnie bogaty i pełny sposób. Zobacz także Marta Niedźwiecka Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy „Pijemy, kiedy chce nam się pić, a nie wtedy, kiedy mamy wodę pod ręką”. O trudnych czasem powrotach do seksu po porodzie opowiadają ginekolog i psycholożka „Wpojono nam, że trzeba dążyć do celu, nawet jeśli po drodze pojawiają się trudności”. Dlaczego tak trudno reagować na mobbing, mówi psycholożka Karolina Ołdak „Chcę wspierać kobiety i w jednym, i w drugim nieszczęściu”- mówi Kasia Morawska, zwolenniczka legalnej aborcji i dawczyni komórek jajowych Marysia Warych: „Ludzie myślą, że mamy dwa tryby: albo nie możemy wstać z łóżka, albo mamy halucynacje i słyszymy głosy. Tymczasem choroba afektywna dwubiegunowa ma różne oblicza”
Wiele kobiet ma do siebie pretensję, że nie odczuwa ochoty na seks, a przez to także go nie inicjuje. Nierzadko się jednak zdarza, że pożądanie pojawia się u nich wtedy, kiedy zbliżenie rozpocznie druga osoba. Dlaczego tak się dzieje? Ochota na seks rzadko jest spontaniczna Wiele osób jest przekonanych, że ochota na seks powinna pojawiać się spontanicznie – a więc nagle i bez zapowiedzi. Odpowiedzialność za rozpowszechnienie tego mitu leży na barkach kultury popularnej. Według Emily Nagoski, autorki książki “Ona ma się”, prawda jest jednak taka, że pożądania spontanicznego doświadcza około 15% kobiet (ale jednocześnie około 75% mężczyzn). Trochę ponad 30% pań odczuwa pożądanie responsywne. Natomiast niemal połowa z nich, w zależności od sytuacji, kontekstu czy momentu życia, może odczuwać jeden albo drugi rodzaj pożądania. Badania pokazują, że jest także około 6% kobiet, które nie doświadczają żadnego rodzaju pożądania. Przedstawione dane są oczywiście szacunkowe. Pokazują jednak, że niewielki procent pań doświadcza wyłącznie spontanicznej ochoty na seks, a więc tej, która przez wiele osób uznawana jest za “normę”. Dlatego niezwykle ważne jest zrozumienie, jak działa pożądanie responsywne. POLECANA LEKTURA Książka „Ona ma siłę” autorstwa Emily Nagoski pozwala zrozumieć jak naprawdę wygląda kobieca seksualność, i że to, co uważamy za dysfunkcyjne, w rzeczywistości takie nie jest. Pożądanie responsywne – czyli jakie? Wyobraźcie sobie, że nie macie ochoty iść na spacer. Druga osoba namawia was jednak do wyjścia z domu – opowiada gdzie możecie pójść, zaczyna się nawet ubierać i zakładać buty. Jej działania sprawiają, że ulegacie i idziecie z nią na przechadzkę – w zasadzie pogoda jest ładna, świeci słońce i chętnie odpoczniecie na świeżym powietrzu. Kiedy już wyjdziecie i zaczniecie spacerować, nagle okazuje się, że nabraliście na ten spacer ochoty i sprawia on wam radość. Tak właśnie działa pożądanie responsywne. Ochota pojawia się w miarę angażowania się w seks zainicjowany przez drugą osobę w odpowiednim kontekście – a więc w odpowiedzi na jej pocałunki, dotyk, pieszczoty. Zaczynamy odczuwać pożądanie, mimo że wcześniej myśleliśmy, że nie mamy ochoty na seks. Pierwsze reaguje więc ciało, a dopiero potem idzie za tym umysł. W przypadku pożądania spontanicznego sytuacja jest odwrotna – ochota rodzi się w głowie. Co ciekawe, najczęściej jest ono doświadczane na początku związku, kiedy działa tak zwana “chemia miłości”, a także podczas owulacji. Warto podkreślić, że oba rodzaje pożądania są jak najbardziej zdrowe i normalne. Z mojego doświadczenia seksuologicznego wynika, że wiele osób, które dowiadują się, że to, czego doświadczają, nazywa się pożądaniem responsywnym, a także jak ono działa, odczuwają ulgę. Wcześniej myślały, że mają obniżone libido – nierzadko takie zarzuty padały w ich kierunku ze strony partnera/ki. Pretensje dotyczyły także tego, że nie inicjują one seksu same z siebie. Pożądanie responsywne nie oznacza jednak braku ochoty na seks, ale to, że ochota pojawia się, kiedy zbliżenie rozpocznie druga osoba. Wiedza o typie pożądania, którego częściej doświadczamy, pozwala przede wszystkim ustalić kto inicjuje seks, jak i kiedy. Rozmowa na ten temat może pomóc rozwiać wiele wątpliwości i domysłów, a także uniknąć spięć na tym tle. Znaczenie kontekstu Pojawienie się pożądania responsywnego zależne jest od kontekstu, w którym seks zostaje zainicjowany. Kontekst to nic innego jak warunki, które sprzyjają angażowaniu się w zbliżenie. Kiedy osoba zgłasza się do mnie z obniżoną ochotą na seks, pytam o to, kiedy seks się wydarza. Okazuje się, że w wielu przypadkach partner/ka inicjuje seks w warunkach, które nie pozwalają na zaangażowanie się w niego – np. wieczorem po całym dniu pracy, kiedy największą potrzebą tej osoby jest sen. Zaczynamy więc zastanawiać się nad odpowiednim kontekstem. ĆWICZENIE Proszę zwykle wtedy o wykonanie ćwiczenia (inspiracja pochodzi ze wspomnianej książki “Ona ma siłę”), które polega na stworzeniu dwóch kolumn i wypisaniu czynników, które sprzyjają angażowaniu się w seks oraz tych działających hamująco. Aby zidentyfikować pierwsze z nich można przypomnieć sobie lub opisać seks, który był dla nas satysfakcjonujący i zastanowić się, co sprawiło, że taki był. Podobnie w drugim przypadku – możemy przypomnieć sobie mało udany seks i pomyśleć, dlaczego tak się stało. Takimi czynnikami może być tak naprawdę wszystko – nasz nastrój, pora dnia, atmosfera, stres, samopoczucie, zmęczenie, cechy partnera/ki, jakość relacji, techniki seksualne, pojawiające się myśli… i wiele więcej. Kiedy poznamy już czynniki, które sprawiają, że chętniej angażujemy się w seks, dobrze jest porozmawiać o nich z drugą osobą. Pozwoli to zadbać o nie podczas inicjowania, jak i planowania zbliżenia. Jest to także informacja o tym, kiedy nasze zaangażowanie się w seks będzie trudne, a nawet niemożliwe. Daj szansę swojemu ciału Zrozumienie, że częściej doświadczanym przez nas typem pożądania jest pożądanie responsywne, z jednej strony przynosi wspomnianą ulgę. Z drugiej wymaga wewnętrznej zgody na to, aby druga osoba rozpoczęła zbliżenie, zanim powiemy, że na seks nie mamy ochoty. Warto jednak dać swojemu ciału szansę. Wielokrotnie konsultowałam osoby, które nie angażowały się w seks, bo czekały, aż pojawi się u nich pożądanie spontaniczne. Nie czując go, automatycznie seksu odmawiały. Nie miały więc szansy na to, aby poczuć ochotę w miarę angażowania się w pieszczoty zainicjowanie przez drugą osobę. Dlatego tak ważne jest, aby chociaż spróbować, nie zapominając przy tym o odpowiednim kontekście. Początkowo możemy zacząć od samych pieszczot, umawiając się na to, że nie muszą one zakończyć się seksem. Zobaczmy co się stanie. A jeśli ochota się nie pojawi – dajmy sobie czas i przyzwolenie, że tak czasem będzie. Tekst: Joanna NiedzielaIlustracja: Nikola Hahn
Uwielbiacie seks, ale macie już dość łóżkowej rutyny. Mamy dla was kilka przykładów seksu, których spróbujecie, a które - w waszych głowach - wywieją nudę z sypialni. Uważajcie, bo nie wszystko warto zrobić więcej niż jeden raz. Gotowi? Użycie jedzenia do seksu Wprowadzenie jedzenia do gry wstępnej jest super. W myślach wyobrażacie sobie, jak smarujecie swoje ciała bitą śmietaną lub czekoladą, którą później zlizujecie ze swoich ciał. Wszystko pięknie, ale pamiętajcie, że takie słodkości lubią się kleić i brudzić, a efekt nie będzie tak cudowny jak na filmach. Wyjście poza sypialnię Seks poza sypialnią jest świetnym pomysłem, ale... No właśnie! Macie ochotę na seks w kuchni, a tam blaty nie takie, siedzenie na płycie indukcyjnej grozi jej włączeniem i zrobieniem sobie krzywdy. Nie mówiąc już o głowie obijającej się o okap kuchenny. Może jednak warto pomyśleć o czymś innym? Striptiz i baaaaardzo wąskie spodnie Twój mężczyzna ma ochotę na striptiz. Oczywiście w twoim wykonaniu. Ty się w końcu przełamujesz i próbujesz ściągnąć spodnie. Bardzo wąskie spodnie. Naprawdę wąskie. To nie takie proste, jak na filmach, prawda? Seks po alkoholu Idziecie na imprezę i każde z was pije alkohol. O ile troszkę procentów jeszcze nikomu nie zaszkodzilo, o tyle przesadne spożycie alkoholu nie sprzyja miłosnym uniesieniom. Seks na kacu Okej, wypiliście sporo na imprezie. Może nawet uprawialiście wtedy seks. Rano budzicie się z wielkim kacem, a ochota na seks nadal jest. Co zwycięży? Chęć odespania, czy wizja orgazmu? Jeśli to drugie, będzie naprawdę ciężko. Ostrzegamy! Seks pod prysznicem Seks pod prysznicem jest kuszącą opcją. Woda spływająca po waszych ciałach. Nagość, która podkręca doznania. I woda, woda, woda. Na twojej (jeszcze do niedawna) idealnej fryzurze, na twoim makijażu (oby nie!). Na filmach wygląda to zdecydowanie bardziej seksownie. Seks, kiedy za ścianą jest współlokator Każdy, kto nie ma swojego mieszkania i musi dzielić przestrzeń z inną osobą, wie, jak trudno jest poradzić sobie z miłosnymi uniesieniami, kiedy za ścianą KTOŚ jest. Nie zawsze uda się być cicho, a i o nastrój trudno. Cóż robić! Seks na łonie natury Kusi cię seksualne wyjście i zrobienie TEGO na łonie natury? Brzmi super. Jeśli akurat ktoś cię nie nakryje. Albo nie oblezą was mrówki. Albo nie będzie za zimno. Albo... Seks "widziałem to na filmach porno" Każdy z nas widział film porno. I każdy z nas myślal sobie "muszę to powtórzyć". Ale - uwierzcie nam na słowo - seks z reala a seks z porno to dwa różne seksy. I nie mają prawie niczego wspólnego. Nie, twoja dziewczyna nie uniesie nogi tak wysoko i nie, ty nie masz takich umiejętności, jak aktor z ulubionego filmu. Serio.
jakie są rodzaje seksu